
Jeśli chodzi o całą resztę to tak po prawdzie pomysł stowarzyszenia zrodził się w chwili gdy nie istniała opcja "na sołtysa". Oczywiście gdybym został sołtysem, większość, czy być może prawie wszystkie te działania zmieszczą się z działaniach tego urzędu i faktycznie stowarzyszenie nie jest potrzebne. Jednak po pierwsze działań jest więcej i zdecydowanie wykraczają poza sołectwo, a po drugie wybory sołeckie są za 1,5 tygodnia a ja szczerze mówiąc, nie mam żadnych podstaw do mówienia, że zostanę sołtysem.
Stowarzyszenie Ziemia Czerniejewska jest właśnie przykładem jak bardzo ono nie jest moje, nasze. Kilka osób znam z widzenia, to bardzo fajni ludzie i w ogóle każda inicjatywa jest pożądana, ale to jednak nie są moi sąsiedzi i w tym sensie ich działania zapewne nigdy nie dotrą za mój płot. Jak dla mnie trochę za szeroko, za daleko. Jeśli powstanie NFM to dla mieszkańców Rakowa będzie taką drugą Ziemią Czerniejewską. Jeśli powstanie Stowarzyszenie Rakowo to będzie to nasze stowarzyszenie.
Fakt, że gdyby udało mi się zostać sołtysem to te działania lokalne stają się urzędowymi, a pozostałe gminnymi i wtedy róbmy NFM.